W Gdańsku powstanie biogazownia, przetwarzająca bioodpady w energię elektryczną, ciepło i nawóz organiczny. Koszt inwestycji to 179,5 mln zł.
W Gdańsku powstanie biogazownia, przetwarzająca bioodpady w energię elektryczną, ciepło i nawóz organiczny. Koszt inwestycji to 179,5 mln zł.
EnergiaW Gdańsku powstanie zakład do przetwarzania odpadów biodegradowalnych. Będzie się on składał z biogazowni produkującej energię i ciepło, instalacji do oczyszczania biomasy oraz systemu do tlenowego przetwarzania pozostałości po produkcji biogazu.
W biogazowni docelowo przetwarzanych będzie rocznie 60 tys. ton odpadów kuchennych i bioodpadów w zamkniętym procesie technologicznym.
Jak zapewniono, zamknięty obieg produkcji ogranicza do minimum uciążliwości zapachowe. Dodatkowym elementem inwestycji jest zadaszenie placów składowania i wyładunku odpadów, a także modernizacja gospodarki wodno‑ściekowej zakładu.
Szacuje się, że będzie ona produkowała ok. 14 tys. MWh energii elektrycznej rocznie – wystarczającej dla ok. 7 tys. gdańskich gospodarstw domowych.
Oprócz tego instalacja będzie produkować ok. 54 tys. GJ energii cieplnej rocznie – odpowiadającego potrzebom ok. 3 tys. mieszkań.
Produkowany również będzie certyfikowany nawóz organiczny wolny od mikroplastiku.
Wyprodukowana energia trafi zarówno do samego Zakładu Utylizacyjnego, jak i do miejskiej sieci energetycznej oraz ciepłowniczej Gdańska.
Całkowity koszt inwestycji wyniesie 179,5 mln zł netto. NFOŚiGW zapewni finansowanie w dwóch formach: 45 proc. kosztów pokryje bezzwrotna dotacja (80,8 mln zł), a pozostałe 55 proc. - preferencyjna pożyczka (około 98,7 mln zł).
Uruchomienie instalacji planowane jest w drugiej połowie 2028 roku.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin
Ma jeden z najdłuższych staży pracy w Grupie PTWP wśród dziennikarek i dziennikarzy. Od lat zajmuje się szeroko pojętą energetyką i rynkami surowcowymi, ale nie są mu obce tajniki także innych branż, o których piszemy na WNP.PL. W czasie wolnym zajmuje się zbieraniem publikacji dotyczących Braci Polskich (zwanych arianami), udało mu się zebrać jedną z największych w Polsce takich kolekcji. Co jakiś czas najciekawsze eksponaty pokazuje publicznie w muzeach i na różnych wydarzeniach kulturalno-historycznych.