Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Ogromne ryzyko wisi nad polskim atomem. To może słono kosztować - pieniądze, jak i czas

Дата публикации: 07-08-2026 16:51:18

Czy najważniejsza inwestycja w nowożytnej historii naszego kraju jest prowadzona obok prawa? Zdaniem prof. Tomasza Piotrowskiego z Politechniki Warszawskiej, doradcy zarządu PZPB-Atom ds. technologii, ambitny harmonogram budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej wyprzedza przepisy regulujące jej powstanie, co może przynieść bardzo poważne skutki, np. modyfikację wykonanej już pracy w obliczu finalnego kształtu pozwoleń, co pochłonęłoby czas i budżet.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Zdaniem prof. Tomasza Piotrowskiego polskie prawo nie nadąża za postępem inwestycji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. 
  • Możliwy jest scenariusz, że prace budowlane rozpoczną się bez odpowiednich zezwoleń. Rodzi to ryzyko wprowadzania późniejszych poprawek i modyfikacji, które kosztują - pieniądze i - co najważniejsze - czas.
  • Prace legislacyjne mają według eksperta znamiona ratunkowego upraszczania procedur, co może odbić się na bezpieczeństwie projektu. 
Legislacja nie nadąża za inwestycją w Choczewie

Tomasz Piotrowski, profesor z Zakładu Inżynierii Materiałów Budowlanych Politechniki Warszawskiej, doradca zarządu PZPB-Atom i ekspert w zakresie budowlanych norm, standardów i wytycznych dla elektrowni jądrowych, zwrócił uwagę, że polskie przepisy regulujące budowę nie nadążają za tokiem inwestycji, co rodzi poważne ryzyko zastojów na poziomie administracyjnym.

Jako przykład prof. Piotrowski wskazuje pozwolenie wodnoprawne. - Temat pozornie techniczny, a w praktyce jeden z bardziej newralgicznych punktów harmonogramu, bo elektrownia jądrowa to ogromny "konsument" wody - uważa ekspert.

Prace w tym obszarze obejmują:

  • odwodnienie wykopów pod fundamenty reaktora,
  • budowę zbiorników przeciwpożarowych i przeciwpowodziowych,
  • budowę systemów chłodzenia.

Każdy z tych elementów to "urządzenie wodne" wymagające osobnej zgody wodnoprawnej. Według prof. Piotrowskiego prawodawca nie nadąża w tym obszarze za uchwalaniem przepisów.

  • Nowelizacja specustawy jądrowej (UD118 - druk 2410) wprowadza pozwolenie na Wstępne Roboty Budowlane (WRB) z możliwością "donoszenia" pozwolenia wodnoprawnego w trakcie postępowania.
  • Drugi projekt specustawy jądrowej (UD382) nie eliminuje wymogu, tylko go przesuwa: znosi obowiązek posiadania pozwolenia wodnoprawnego przed zezwoleniem prezesa Państwowej Agencji Atomistyki (PAA), ale utrzymuje go jako warunek przed pozwoleniem na budowę – i wydłuża termin na realizację urządzeń wodnych z 3 do 10 lat.
Budowa zacznie się przed uzyskaniem odpowiednich pozwoleń? 

Niepokój eksperta budzi zresztą sama konstrukcja WRB, gdyż pozwala inwestorowi wejść na plac budowy i rozpocząć roboty budowlane - kopanie, odwadnianie terenu, budowę zbiorników czy ujęć wody chłodzącej, zanim uzyska zarówno zezwolenie na budowę obiektu jądrowego od PAA, jak i pozwolenie na budowę od wojewody, czyli zanim obiekt ma w pełni zatwierdzony przez urzędników projekt.

To rodzi konkretne ryzyko: jeśli w toku postępowania wodnoprawnego – albo w warunkach nałożonych już w samym zezwoleniu PAA, albo pozwoleniu na budowę – okaże się, że zakres wykonanych już prac trzeba istotnie zmienić, inwestor będzie musiał je przerabiać. A przeróbki fundamentów, systemów odwodnienia czy ujęcia wody chłodzącej to nie korekta w harmonogramie na papierze – to realny wzrost kosztów i wydłużenie całej realizacji, który może zniwelować cały zysk czasowy, jaki miało dać przyspieszenie startu robót - alarmuje prof. Piotrowski.

Przypomina również, że budowa fundamentów pod pierwszy reaktor ma ruszyć na przełomie 2028 i 2029 r. (Polskie Elektrownie Jądrowe nadal trzymają się terminu 2028 r.), a przepisy regulujące jeden z podstawowych warunków tej budowy wciąż są w parlamencie i nawet gdy już wejdą w życie, nie eliminują ryzyka kosztownych przeróbek prac rozpoczętych przed pełnym zatwierdzeniem projektu.

Nowelizacja specustawy jądrowej (UD118 - druk 2410) czeka obecnie na podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Prof. Piotrowski wskazuje, że wprowadza ona w nowym art. 17a katalog prac wykonywanych w ramach WRB, na które nie trzeba mieć zezwolenia PAA.

- Ale „bez zezwolenia PAA” nie znaczy „bez żadnego pozwolenia” – i co najmniej cztery z tych kategorii niemal na pewno będą wymagały odrębnego pozwolenia wodnoprawnego na podstawie Prawa wodnego - podkreśla ekspert. Wymienia tu:

  • roboty ziemne, nasypy, głębokie wykopy pod fundamenty, wzmocnienie skarp przy nadmorskiej lokalizacji EJ1. Tego typu prace mogą zmieniać ukształtowanie terenu przylegającego do wód w sposób wpływający na warunki ich przepływu (art. 389 pkt 8 Prawa wodnego), a przy głębokich wykopach niemal zawsze idą w parze z obniżeniem zwierciadła wody gruntowej.
  • Odwodnienie terenu, zabezpieczenie przed napływem wód gruntowych do wykopu, instalacje odpompowania wody. To ma być przykład "długotrwałego obniżenia poziomu zwierciadła wody podziemnej", które art. 389 pkt 3 Prawa wodnego wprost wymienia jako wymagające pozwolenia wodnoprawnego.
  • Zbiorniki przeciwpożarowe oraz zbiorniki na wody opadowe i roztopowe. To "urządzenia wodne" w rozumieniu art. 16 pkt 65 Prawa wodnego (sztuczne zbiorniki i obiekty służące do gromadzenia wód), a ich wykonanie wymaga pozwolenia wodnoprawnego na podstawie art. 389 pkt 6.
  • System wody cyrkulacyjnej. To „obiekt służący do ujmowania wód powierzchniowych” (art. 16 pkt 65 lit. d Prawa wodnego), a więc kolejne urządzenie wodne wymagające pozwolenia z art. 389 pkt 6, a przy skali poboru wody chłodzącej dla reaktora – prawdopodobnie także z tytułu szczególnego korzystania z wód (art. 389 pkt 2).

Z pięciu kategorii prac zwolnionych w druku 2410 z obowiązku uzyskania zezwolenia prezesa PAA cztery więc będą wymagały odrębnego postępowania wodnoprawnego.

- Dobra wiadomością jest to, że twórcy nowelizacji to przewidzieli – stąd wymóg dołączenia pozwolenia wodnoprawnego (lub zgłoszenia) do wniosku o pozwolenie na WRB z możliwością uzupełnienia go w toku postępowania. Ale to pokazuje wyraźnie, że „odciążenie” od zezwolenia PAA nie zdejmuje z inwestora - Polskich Elektrowni Jądrowych - obowiązków wodnoprawnych. To formalności, które i tak trzeba przejść, tylko innym torem proceduralnym - zaznacza prof. Piotrowski.

Piłka po stronie PEJ, zegar dla PAA się zatrzymał. A harmonogram prac - nie

31 marca 2026 r. PEJ złożyły do prezesa PAA wniosek o zezwolenie na budowę. Chodzi o kluczowy dla całej inwestycji dokument, liczący ponad 40 tys. stron, przygotowany przez ponad 200 ekspertów. Po stronie PAA ocenę prowadzi 55-osobowy zespół, wspierany przez 18 autoryzowanych instytucji zewnętrznych. Prawo atomowe daje prezesowi PAA 24 miesiące na wydanie decyzji, ale z wyłączeniem czasu na uzupełnianie dokumentacji przez wnioskodawcę.

Prof. Piotrowski zwraca uwagę, że to nie wyjątek, tylko zasada w polskiej procedurze administracyjnej. Do ustawowych terminów załatwienia sprawy nie wlicza się m.in.:

  • okresów na uzyskanie uzgodnień, opinii czy stanowisk innych organów (a takich – jak choćby pozwolenie wodnoprawne dla elementów WRB – w procesie EJ1 nie brakuje),
  • okresów zawieszenia postępowania z powodu konieczności uzupełnienia przez wnioskodawcę braków formalnych lub dokumentacji.

W sierpniu PAA poinformowała, że formalnie wezwała PEJ do uzupełnienia braków formalnych. Oznacza to, że piłka jest teraz po stronie inwestora, a czas, w którym prezes PAA jest zobowiązany rozpatrzyć wniosek o zezwolenie na budowę, się zatrzymał.

- To legislator wciąż domyka przepisy, a inwestor odpowiada za jakość wniosków. Administracja pracuje na tym, co dostaje – i nie jest rozliczana z czasu, którego nie kontroluje - komentuje prof. Piotrowski, dodając, że próby utrzymania ambitnego harmonogramu budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce "objawiają się nie tyle konsekwentnym działaniem, co ratunkowym upraszczaniem procedur administracyjnych".

Mam nadzieję, że nie odbędzie się to kosztem bezpieczeństwa – i że to pozorne przyspieszenie nie przyniesie odwrotnego skutku, tj. wydłużenia realizacji i wzrostu kosztów, nie tylko na etapie budowy, ale i późniejszej eksploatacji obiektu - podsumowuje ekspert.

©

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Budowa polskiego atomu nabiera tempa. Ważne prace ruszą już w lipcu5730-06-2026
2Nasze firmy chcą, ale nie muszą budować polskiego atomu. Amerykański pomysł budzi ich obawy0724-06-2026
3Wciąż bez kluczowej umowy z Amerykanami. Budowa polskiej elektrowni jądrowej stanie?08.8612-08-2026
4To była długa droga do planu dla atomu. Zakończyły się prace nad kluczowym dokumentem0712-06-2026
5Prąd z polskiego atomu o kolejny krok bliżej. Jest ważna decyzja2619-05-2026
6Zwrot ws. wyłączania starych bloków węglowych. "Muszą poczekać na elektrownię jądrową"0514-07-2026
7Polska walczy o gigafabrykę AI za 3 mld euro. Jest też plan awaryjny09.5422-07-2026
8В Польше подтвердили, что первую в стране АЭС построит американская компания Westinghouse0028-10-2022
9Polska zwiększy moce elektrowni szczytowo-pompowych o ponad 100 procent? Na stole są dwa projekty0717-07-2026

Классификация: Наука. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 9. Тональность: 0. Информативность: 9.95. Источник: www.wnp.pl.