Eurofer widzi pierwsze oznaki ożywienia na unijnym rynku stali, ale produkcja wciąż spada. Zużycie wzrosło m.in. przez przyspieszony import przed wejściem w życie CBAM, co pogłębiło deficyt handlowy UE. Na razie zwiększenie popytu konsumują importerzy, a nie unijne firmy.
Eurofer wskazuje, że w 2025 roku unijny rynek stali wykazał pierwsze oznaki ożywienia „po kilku trudnych latach”. Niestety produkcja stali wciąż ma tendencję spadkową. Oczywiście jako fałsz możemy przyjąć, że zużycie wzrosło o 4,4 proc., jak wskazują statystyki. Część tego wzrostu to wzmożone w drugiej połowie roku zakupy importerów chcących zdążyć przed wejściem w życie CBAM. Widać jednak poprawę sytuacji.
W wypadku produkcji nie ma żadnych jednorazowych zjawisk, zaciemniających statystyki – spada od lat. - Produkcja surowej stali w UE spadła o kolejne 2,9 proc. do 125,8 mln ton, co stanowi najniższy poziom w historii. Produkcja była o prawie 20 milionów ton niższa niż przed pandemią i o prawie 60 milionów ton niższa niż przed kryzysem finansowym w 2008 roku – mówi Alessandro Sciamarelli, dyrektor ds. analiz rynku i studiów ekonomicznych w Eurofer.
Według Eurofer import półproduktów i wyrobów gotowych ze stali wzrósł w ubiegłym roku o 14 proc., osiągając prawie 40 milionów ton. W rezultacie importowana stal zdobyła rekordowy, 30-procentowy udział w rynku europejskim, w porównaniu z 27 proc. w roku poprzednim.
Import stali przyspieszył przed CBAM. Jak zmienił się bilans handlowy UE?Wzrost importu gwałtownie przyspieszył w drugiej połowie roku, osiągając punkt kulminacyjny w postaci bezprecedensowego wzrostu o 53 proc. w czwartym kwartale. To w dużej mierze wynik wspomnianej wcześniej ucieczki przed wprowadzeniem CBAM.
Czytaj więcej
„W rezultacie UE zużywała więcej stali, niż produkowała, a deficyt handlowy UE w zakresie wyrobów stalowych jeszcze bardziej się powiększył, osiągając 24 mln ton w przypadku wszystkich produktów i 15 mln ton w przypadku wyrobów gotowych” – czytamy w komunikacie Eurofer.
Stowarzyszenie podkreśla, że na razie korzyści z ożywienia zbierają importerzy, a unijni producenci ich nie widzą. Według Eurofer „po dwóch latach spadku popyt ze strony sektorów wykorzystujących stal zasadniczo się ustabilizował” i tegoroczne zużycie jest szacowane na 0,4 proc. więcej niż w roku 2025.
Budownictwo i motoryzacja: gdzie rośnie popyt na stal, a gdzie spada?Budownictwo, największy sektor zużywający stal w Europie, stanowiący 37 proc. całości, w ubiegłym roku nadal rozwijało się w umiarkowanym tempie (zanotowano wzrost o 1,3 proc.) i oczekuje się, że pozostanie źródłem wsparcia w nadchodzących latach (planowany wzrost na ten rok to 1,5 proc., a na następny 2,9 proc.), „pomimo niepewności wynikającej z prawdopodobnego wzrostu stóp procentowych w przypadku inflacyjnego zacieśnienia polityki pieniężnej”.
Drugi z najbardziej stalochłonnych sektorów, produkcja motoryzacyjna zanotowała trzeci z rzędu spadek roczny (o 4,3 proc.) i oczekuje się, że powróci do bardziej znaczącego wzrostu dopiero od przyszłego roku, choć wolumen produkcji będzie znacznie niższy niż przed pandemią. Wzrost ten jest szacowany na 2,9 proc.
Eurofer: ożywienie popytu nie wystarczy, jeśli rynek zaleje import staliEurofer oczekuje, że wzrost zużycia wzmocni się w przyszłym roku i wzrost dojdzie do 2,2 proc., choć „pozostaje on w dużym stopniu zależny od rozwoju sytuacji w szerszym otoczeniu gospodarczym i geopolitycznym, które pozostaje zasadniczo nieprzewidywalne”.
Eurofer podkreśla, że samo ożywienie popytu nie wystarczy, jeśli będzie ono w większej mierze zaspokajane importem niż europejską produkcją. „Wyzwaniem na nadchodzące lata będzie zapewnienie, aby przyszły wzrost zużycia stali wspierał europejską produkcję, a nie zwiększał uzależnienia od importu” – podkreśla Eurofer.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin