- Z jednej strony potrzebujemy energii, a z drugiej zawsze będzie ten strumień odpadów, z którym nie będziemy mieli co zrobić i termiczne przetworzenie jest wtedy najrozsądniejszym rozwiązaniem - podkreśla dr hab. inż. Krzysztof Pikoń, prof. Politechniki Śląskiej. Eksperci zapewniają, że problemu nie stanowi technologia, ale prawo, ewentualnie kwestie finansowe i przede wszystkim opór ze strony mieszkańców.
- Z jednej strony potrzebujemy energii, a z drugiej zawsze będzie ten strumień odpadów, z którym nie będziemy mieli co zrobić i termiczne przetworzenie jest wtedy najrozsądniejszym rozwiązaniem - podkreśla dr hab. inż. Krzysztof Pikoń, prof. Politechniki Śląskiej. Eksperci zapewniają, że problemu nie stanowi technologia, ale prawo, ewentualnie kwestie finansowe i przede wszystkim opór ze strony mieszkańców.
W czasie konferencji dyskutowano m.in. o tym, w jakie rozwiązania warto na Śląsku zainwestować i jakie są bariery, które to utrudniają. Większość uczestników przyznała - a wynika to również z prowadzonych badań - że istotnym problemem jest opór lokalnych społeczności, które obawiają się np. budowy w najbliższej okolicy spalarni śmieci czy biogazowni. A tego rodzaju instalacje również stanowią źródło energii.
Wiceprzewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii Igor Śmietański zwrócił uwagę, że łatwo w obecnych czasach manipulować strachem mieszkańców przed nowymi technologiami.
Musimy zbudować pozytywną polemikę informacyjną. Musimy głośno mówić o pozytywnych elementach. A to nie tylko pomniejszanie kosztów funkcjonowania gospodarki, ale przede wszystkim korzyści energetyczne i transformacyjne
- skomentował Śmietański, dodając, że w dużej mierze kierunek transformacji wynika z unijnych przepisów, ale również „z naszego poczucia odpowiedzialności za środowisko”.
O konieczności rozmawiania z mieszkańcami i odpowiedniej komunikacji w kwestii szans, jakie dają inwestycje transformacyjne, mówił też m.in. wiceprezydent Katowic Maciej Biskupski.
- Kwestia energetyki jest bezpośrednio powiązania z możliwością dalszego rozwoju wszystkich naszych miast w ramach Metropolii - stwierdził.
Zachodnie kraje likwidują składowanie, stawiając na recykling i termiczne przetwarzaniePrzynajmniej w części energię cieplną z węgla może zastąpić ciepło powstające w procesie spalania odpadów komunalnych. Dr inż. Aleksander Sobolewski z Instytutu Technologii Paliw i Energii w swoim wykładzie podczas Forum przedstawił grafikę obrazującą, co dzieje się z odpadami w poszczególnych krajach Europy.
Zauważył, że w tych, które uważane są za czołówkę cywilizacji, czyli np. w Belgii, Finlandii, Szwecji, Niemczech czy Austrii, składowanie śmieci ograniczono do absolutnego minimum i już dzisiaj stanowi ono margines. Odpady w tych krajach albo trafiają do recyklingu, albo do instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych (ITPOK). W Polsce składowisk jest jeszcze sporo. W najbliższej przyszłości - jak zauważył ekspert - powinny być znacząco zredukowane, nawet do poniżej 1 proc.
Nie chcemy składowania odpadów. Trzeba wszystko to, co się da, przetworzyć w ramach recyklingu, a to, czego się nie da, oddać do spalarni, co przy okazji zapewni odzysk energii
- podkreślił dr Sobolewski.
„Uciekła nam energetyka wielkoskalowa, ale czy możemy coś zrobić, żeby nie uciekł nam również model nowego ciepłownictwa?”Prof. dr hab. inż. Jarosław Zuwała - również z Instytutu Technologii Paliw i Energii - zauważył, że Górny Śląsk przez lata był energetycznym sercem Polski, ale po decyzji o odejściu od wydobycia i spalania węgla zdecydowaną większość dużych i ważnych inwestycji zapewniających alternatywną, zieloną energię zlokalizowano w innych regionach kraju.
- Uciekła nam energetyka wielkoskalowa, ale czy możemy coś zrobić, żeby nie uciekł nam również model nowego ciepłownictwa? Takiego ciepłownictwa przyszłości, nowych systemów gospodarki odpadami, nowych systemów wykorzystania ciepła odpadowego - zapytał.
Zwrócił uwagę, że województwo śląskie dysponuje dużym stężeniem odpadów, które stanowi duży zasób tzw. ciepła odpadowego. A to ostatnie można uzyskać w ITPOK, do której budowy przymierza się już od kilku lat GZM. Wcześniej nie było to możliwie z uwagi na obowiązujące przepisy, ale przyjęcie przez Sejm ustawy metropolitalnej dla Pomorza, która zawiera także regulacje dające większe pole działania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, zmienia postać rzeczy.
Otwierają się prawne możliwości budowy spalarni przez GZM. Jak duża powinna być? I czy tylko jedna?Wcześniej władze GZM mówiły zarówno o opcji budowy kilku instalacji o mocy od 25 do 60 tys. ton odpadów rocznie, jak i jednej dużej. Z poczynionych analiz wynika, że zapotrzebowanie na terenie metropolii to 250-300 tys. odpadów do termicznego przetworzenia rocznie. Aktualnie jedyną spalarnią na jej obszarze jest instalacja Fortum w Zabrzu, a druga właśnie powstaje w ramach inwestycji realizowanej przez Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gliwicach (o przepustowości 30 tys. ton rocznie).
Dr hab. Tadeusz Pająk, prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, uważa, że taka instalacja jest w woj. śląskim absolutnie niezbędna. Zwrócił uwagę na regulacje dotyczące gospodarki obiegu zamkniętego, z których wynika, iż najpóźniej w roku 2035 trzeba będzie 65 proc. odpadów poddawać recyklingowi, tylko 10 proc. składować, a 25 proc. przetwarzać w instalacjach termicznych.
Jaka powinna być instalacja na Śląsku? Aż prosi się, aby były to dwie scentralizowane, duże instalacje, których koszty inwestycyjne będą o ok. 30 proc. niższe od kilku małych
- skomentował.
Dodał, że konieczny jest dokładny bilans dotyczący ilości poszczególnych frakcji odpadów, ponieważ posiadanie tej wiedzy pozwoli zaplanować instalację o odpowiedniej wielkości i przepustowości. Ponieważ przewiduje, że w 2035 r. nawet ok. 25 proc. odpadów trzeba będzie poddać termicznemu przetworzeniu, zaapelował, by już teraz bardzo szczegółowo przystąpić do konkretnych projektów.
W takim stopniu zapotrzebowanie na ciepło zaspokajają inne polskie ITPOK-iSam, jak przyznał, mieszka w odległości 23 km od podobnej instalacji w Krakowie, która zapewnia ok. 12 proc. ciepła do sieci ciepłowniczej miasta. To spalarnia oraz elektrociepłownia wykorzystująca ciepło powstające w procesie termicznego przetwarzania odpadów. Funkcjonują od ok. 10 lat.
- W okresie letnim ok. 40 proc. ciepła w wodzie o temperaturze 70 st. C, która potem zasila wymienniki ciepła na ciepłej wodzie użytkowej, pochodzi właśnie z tej elektrociepłowni. W Polsce mamy 10 tego typu elektrociepłowni - podkreślił ekspert.
Zwrócił uwagę, że uruchomiona niedawno w Olsztynie instalacja zaspokaja w ponad 30 proc. zapotrzebowanie dla systemu cieplnego tego miasta, spalarnia w Poznaniu w ok. 15 proc. dla poznańskiego systemu, a w Warszawie będzie to ok. 20 proc.
Spore zasoby ciepła odpadowego w Austrii i Szwecji. W Polsce trzeba jeszcze zmienić prawoProf. Pająk przytoczył również dane dotyczące zagranicznych instalacji. W stolicy Austrii, Wiedniu, zamieszkiwanym przez ok. 2,5 mln osób, funkcjonują aż 3 spalarnie.
- Zapewniają one w sumie ok. 28 proc. ciepła i 100 proc. chłodu dla biur oraz mieszkań, które są zaopatrzone w systemowy przesył chłodu wodą lodową w temperaturze 6 st. C - wskazał, dodając, że również np. w Szwecji ponad 30 proc. ciepła systemowego pochodzi z termicznych instalacji.
W Polsce wciąż mamy jednak bariery natury legislacyjnej. Jak podkreślił prof. Pająk, ciepło wytwarzane podczas spalania śmieci formalnie nie jest traktowane jako ciepło odpadowe, czyli innymi słowy - nie jest zieloną energią, a przecież w kierunku zwiększenia jej udziału w miksie energetycznym nakazują iść unijne przepisy. Główną rolą tego typu instalacji pozostaje spalanie odpadów, a żeby powstający w wyniku tego efekt energetyczny był zaliczony do ciepła odpadowego, konieczna jest zmiana polskiego prawa. Prace w tym kierunku trwają.
Technologia już nie stanowi problemu, trzeba podjąć decyzję. „Potrzebujemy energii, a musimy coś zrobić z odpadami”Według profesora Politechniki Śląskiej Krzysztofa Pikonia technologie służące do termicznego przetwarzania odpadów są już od dawna znane i przetestowane, więc nie stanowią problemu. Wskazał natomiast na bariery legislacyjne, taksonomiczne, ewentualnie finansowe.
- Wierzę, że to jest po pierwsze kwestia woli politycznej podjęcia jakiejś decyzji. Musi być cel strategiczny. Dobieramy narzędzia tak, żeby do tego celu dojść w sposób jak najbardziej zoptymalizowany, który da nam najlepszy efekt. Z jednej strony potrzebujemy energii, a z drugiej strony przecież chcemy coś zrobić z odpadami - powiedział.
Zawsze będzie ten strumień odpadów, z którym nie będziemy mieli co zrobić i termiczne przetworzenie jest wtedy po prostu najrozsądniejszym rozwiązaniem
- stwierdził Krzysztof Pikoń.
Dr hab. inż. Krzysztof Pikoń przyznał jednak, że mieszkańcy generalnie negatywnie odbierają tego rodzaju instalacje.
Jeżeli zaproponujemy budowę dużej instalacji, to prawdopodobnie większość mieszkańców powie: w porządku, byleby nie w pobliżu mojego miejsca zamieszkania
- zauważył. - Dużo zależy od odwagi włodarzy samorządowych. Bardzo istotne jest przekonanie ludzi do korzyści, które z tego wynikną - dodał.
A w przypadku spalarni to niższe koszty odbioru i zagospodarowania odpadów oraz ogrzewania. Lokalne społeczności obawiają się jednak zanieczyszczenia powietrza w wyniku uwalniania dwutlenku węgla w czasie przetwarzania śmieci (choć producenci zapewniają o stosowaniu zaawansowanych systemów filtracji), a także m.in. zwiększonego ruch ciężarówek transportujących odpady, hałasu oraz nieprzyjemnych zapachów. Dlatego, mając na uwadze korzyści, nie sprzeciwiają się takim inwestycjom kategorycznie, tylko oczekują zlokalizowania ich gdzie indziej.
Uczestnicy konferencji zwrócili jednak uwagę, że kiedy przygotowywano się do budowy instalacji w Krakowie, również były duże obawy i protesty, które jednak zanikły, kiedy wszystko zaczęło działać i okazało się, iż nie utrudnia ona życia mieszkańcom.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Spalarnia na 110 tys. ton odpadów bez zgody. "Do takich inwestycji należy podchodzić z dużą rozwagą" | -2 | 6 | 05-02-2026 |
| 2 | Powstaje biokompostownia za 17 mln zł. Przerobi 10 000 ton odpadów rocznie | 5 | 7 | 19-05-2026 |
| 3 | 120 litrów na odpady to za mało. Koniec sporów o pojemność worków | 0 | 10.3 | 20-05-2026 |
| 4 | Od 1 kwietnia opłaty jednak nie wzrosną. Mieszkańcy wielu miast o tym marzą | 0 | 6 | 04-03-2026 |
| 5 | Polska traci tanią energię z OZE. Płacimy wręcz kary za jej pobór | -2 | 7 | 07-07-2026 |
| 6 | W energetyce łatwiej zbudować inwestycję, niż ją zabezpieczyć | 0 | 8.76 | 01-07-2026 |
| 7 | Rolnictwo i energia na jednym hektarze. Polska wciąż nie wykorzystuje tego potencjału | 0 | 6 | 26-06-2026 |
| 8 | Prąd z polskiego atomu o kolejny krok bliżej. Jest ważna decyzja | 2 | 6 | 19-05-2026 |
| 9 | Ekosystem ogłasza nowy przetarg na odbiór odpadów | SZCZEGÓŁY | 0 | 10.39 | 24-07-2026 |
| 10 | Miasto rozdaje darmowe kompostowniki. Można oszczędzić na opłatach za śmieci | 0 | 11.36 | 24-03-2026 |