Transformacja energetyczna w Polsce postępuje, ale jej przebieg jest niespójny. Z jednej rośnie udział źródeł odnawialnych w zużyciu energii pierwotnej, a z drugiej utrzymuje się silne uzależnienie gospodarki od importu paliw kopalnych, co generuje wysokie koszty. Uzależnienie od importu energii w latach 2015–2024 wzrosło w naszej gospodarce z 29 proc. do 46 proc. - wynika z raportu Forum Energii
Forum Energii opublikowało raport o przebiegu transformacji polskiej energetyki w 2025 roku (Transformacja energetyczna w Polsce. Rocznik 2026), autorstwa Kacpra Kwidzińskiego, analityka Forum Energii. Think tank wskazał w raporcie m.in., że transformacja energetyczna wyraźnie postępuje, ale jej przebieg jest niespójny.
Wysokie uzależnienie od importu energii przekłada się na wysokie koszty. 100 mld zł w 2025 rokuZwrócono uwagę, że z jednej rośnie udział źródeł odnawialnych w zużyciu energii pierwotnej oraz poprawia się efektywność wykorzystania energii, a z drugiej strony utrzymuje się silne uzależnienie gospodarki od importu paliw kopalnych i roczne koszty ich zakupu pozostają wysokie.
Forum Energii podało, że uzależnienie polskiej gospodarki od importu energii rozumianego jako jako stosunek energii importowanej do energii zużytej w kraju w latach 2015–2024 wzrosło z 29 proc. do 46 proc.
- Wysokie uzależnienie od importu energii przekłada się na wysokie koszty. W 2025 roku zapłaciliśmy za import netto surowców ponad 100 mld zł, co jest z bardzo dużą kwotą. Dla porównania polski budżet zaplanowany na 2026 rok to trochę ponad 900 mld zł – skomentował Kacper Kwidziński, podczas webinarium.
Forum Energii zwraca uwagę, że w przypadku Polski od lat największe uzależnienie importowe dotyczy ropy naftowej. Fot. Materiały prasowe / Forum EnergiiThink tank wyliczył, że w 2025 roku wartość importu netto surowców energetycznych i paliw do Polski wyniosła szacunkowo 104 mld zł. Według raportu niemal połowę tej kwoty (49 proc.) stanowił import netto ropy naftowej (51 mld zł), 29 proc. - gazu ziemnego (30 mld zł), a 1 proc. - węgla (0,8 mld zł).
Podkreślono, że import energii z Rosji został znacząco ograniczony i w 2025 dotyczył już głównie węglowodorów wykorzystywanych do produkcji LPG. Wartość tego importu według raportu wyniosła 0,6 mld zł, czyli mniej niż 1 proc. łącznej wartości importu surowców i paliw, a jeszcze w 2016 roku import z Rosji stanowił 81 proc. całkowitego kosztu importu energii.
Czytaj więcej
Odejście od importu energii z Rosji to kluczowa zmiana tej dekady w zaopatrzeniu Polski w surowce i paliwa, ale Polska - jak wskazuje Forum Energii - nadal pozostaje podatna na wahania cen i napięcia geopolityczne na światowych rynkach paliw.
Polska zależna od importu gazu w ponad 80 proc.Raport pokazał, że coraz większą rolę w polskiej gospodarce odgrywa gaz ziemny, nie tylko w energetyce, ale także w przemyśle i gospodarstwach domowych.
Forum Energii podało, że w 2024 roku uzależnienie Polski od importu gazu ziemnego wyniosło 82 proc. i w 2025 roku szacunkowo też 82 proc., co oznacza o 9 punktów procentowych więcej niż w 2015 roku.
- Dostępność danych dotyczących rynku gazu w Polsce pozostaje poważnym problemem. Informacje o imporcie są często niepełne, rozproszone lub niespójne między instytucjami, co utrudnia monitorowanie zmian na rynku energii i ocenę skuteczności polityki energetycznej - skomentował Kacper Kwidziński.
Analityk zwrócił uwagę, iż ze względu na tajemnicę statystyczną, Polska jako jedyny kraj UE nie publikuje danych o cenach gazu dla gospodarstw domowych w Eurostacie i z tego powodu od 2024 wartości te musiały być szacowane na podstawie taryf.
Think tank podał, że w 2025 roku w Polsce zużycie gazu ziemnego wzrosło w stosunku do poprzedniego roku o 1 mld m3 (+5 proc. rok do roku ) – do 20,2 mld m3 ekwiwalentu gazu wysokometanowego. Stało się to przy wzroście importu netto gazu ziemnego o 1,1 mld m3 (+7 proc. rok do roku, do 16,1 mld m3) i zwiększeniu krajowego wydobycia o 0,1 mld m3 (+3 proc. rok do roku, do 4,2 mld m3).
Z raportu wynika, że w latach 2016-2025 zużycie gazu ziemnego w Polsce wzrosło o 3,3 mld m3 (+19 proc.), wydobycie krajowe spadło o 0,4 mld m3 (-10 proc. ), a import netto wzrósł o 3 mld m3 (+23 proc. ).
Forum Energii podało, że w 2025 roku w Polsce zużycie gazu ziemnego wzrosło w stosunku do poprzedniego roku o 1 mld m3 (+5 proc. rok do roku ) – do 20,2 mld m3 ekwiwalentu gazu wysokometanowego. Fot. Belish / ShutterstockW 2025 roku udział gazu w produkcji energii elektrycznej sięgnął w Polsce 14 proc.Zgodnie z raportem w Polsce w 2025 roku udział produkcji energii elektrycznej z gazu w jej produkcji ogółem sięgnął 14 proc.
Sławomir Hinc, prezes Gaz Systemu, podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego, komentował, że zainteresowanie zakupem gazu się zwiększa mówiąc, iż "największy chyba potencjał wzrostu widzimy w obszarze energetyki gazowej”.
- Już jesteśmy na etapie funkcjonowania w Polsce ponad 6 GW energetyki opartej o technologię gazową. Kolejne ponad 15 GW mamy wydanych w warunkach przyłączenia. Dzisiaj mogę powiedzieć, że docelowo w systemie widzimy około 20 GW energetyki opartej o technologię gazową – komentował Sławomir Hinc.
Trzeba jednak, jak się wydaje, wziąć poprawkę m.in. na możliwości realizacji inwestycji. Znane są problemy z dostępem do turbin gazowych. Doświadczyły tego Enea czy Tauron. Z kolei PGE zapowiedziała, że w III kwartale 2026 dokona aktualizacji strategii grupy do 2035, a rewizji ma podlegać energetyka gazowa.
- Pracujemy obecnie nad przeglądem strategii i jej aktualizacja najprawdopodobniej nastąpi w trzecim kwartale. Mamy ambicje, żeby przekazywać co roku taką aktualizację, aby nie zaskakiwać zmianami - oznajmiła Katarzyna Rozenfeld, wiceprezes zarządu PGE.
Największe energetyczne uzależnienie importowe Polski dotyczy ropy naftowejW omawianym raporcie zaznaczono, że od lat największe energetyczne uzależnienie importowe Polski dotyczy ropy naftowej, która w Polsce w 96–98 proc. pochodzi z zagranicy.
Największe energetyczne uzależnienie importowe Polski dotyczy ropy naftowej- wskazuje Forum Energii. Fot. Materiały prasowe / Forum EnergiiW raporcie podkreślono, że w 2025 utrzymała się dywersyfikacja kierunków dostaw ropy naftowej do Polski, zwracając uwagę, że historycznie największym dostawcą ropy naftowej do Polski była Rosja. W 2016 r. jej udział w imporcie wynosił 81 proc. (20,3 mln ton), w 2023 roku było to 5 proc. (1,1 mln ton), a od 2024 r. Polska nie importuje ropy naftowej z Rosji.
Miejsce Rosji w dostawach ropy do Polski zajęły Arabia Saudyjska (47 proc. importu, 12 mln ton) i Norwegia (32 proc., 8,2 mln ton). Z Gujany przypłynęło 8 proc. tego surowca (2 mln ton), a z pozostałych kierunków 12 proc. (3,1 mln ton) - czytamy w raporcie o danych za 2025 rok.
Think tank podał, że Polska niemal nie eksportuje ropy naftowej i poinformował, że w 2025 roku import ropy naftowej do Polski wyniósł 25,4 mln ton, czyli o 2 proc. więcej niż w 2024 roku.
Importowany węgiel energetyczny znajduje miejsce na polskim rynkuNa uwagę zasługuje też import węgla kamiennego energetycznego. Think tank podał, że w 2025 roku import węgla energetycznego do Polski wyniósł 6,2 mln ton, czyli niemal tyle samo co w 2024 roku, a wyeksportowano 2 mln ton węgla energetycznego – o 0,2 mln ton (9 proc.) więcej niż w 2024 roku.
Gdyby import netto węgla energetycznego odnieść do jego zużycia to nie jest to duży udział. Think tank podał, że w 2025 zużycie węgla energetycznego w Polsce wyniosło szacunkowo 37,8 mln ton, co oznacza spadek wobec 2024 roku o 0,6 mln ton (-2 proc. rok do roku.)
Zaznaczyć trzeba, że cały czas żywa jest dyskusja na temat najbliższej przyszłości energetyki węglowej w Polsce i scenariuszy zaopatrzenia jej w paliwo.
Bartosz Krysta, wiceprezes ds. handlowych Enei, podczas konferencji prasowej w maju ocenił, że po 2030 roku renesansu w górnictwie węgla kamiennego w Polsce nie będzie.
- To jest branża, która jest branżą schyłkową. Natomiast ten schyłek powinien trwać kilkanaście lat, powinien być odpowiedzialny i stabilny. Bogdanka ma szansę na pewnych mocach produkcyjnych po 2030 roku produkować 4, może 4,5, może 5 mln ton węgla dla Enei i około 2-3 mln ton na krajowy rynek węgla - skomentował Bartosz Krysta.
Bartosz Krysta, wiceprezes Enei, ocenił, że Polska może potrzebować za dekadę nawet kilkanaście milionów ton węgla energetycznego. Fot. Materiały prasowe / LW Bogdanka / LW BogdankaStwierdził też, że "być może otworzą się perspektywy zagraniczne, a z punktu widzenia logistyki można tam co najmniej milion ton sprzedać" i ocenił, że Polska może potrzebować za dekadę nawet kilkanaście milionów ton węgla energetycznego.
- Jeżeli tego węgla w Polsce będzie potrzebne kilkanaście milionów ton za 10 lat, a wydaje mi się, że tak będzie, to duży udział w tym rynku, nawet 50-procentowy, może mieć Bogdanka – ocenił Bartosz Krysta.
Ponad połowa energii w Polsce jeszcze z węgla w 2025 r.Dla porządku dodajmy, że w Polsce, według omawianej analizy, w 2025 roku udział węgla w produkcji energii elektrycznej brutto wyniósł 52,2 proc., o 3 punkty procentowe mniej niż w 2024 roku.
Zaznaczono, że w 2025 jednostki węglowe zanotowały współczynnik wykorzystania mocy na poziomie 30 proc., a jeszcze w 2016 roku wynosił on 46 proc.
W 2025 roku w Polsce udział produkcji energii elektrycznej z OZE w produkcji energii ogółem wyniósł 31,4 proc. czyli o 0,7 p.p. więcej niż w 2024 roku. Rekordowa produkcja na poziomie 54,7 TWh sprawiła, że znalazła się ona na drugim miejscu w miksie elektroenergetycznym w 2025, po węglu, ale mogło być jej więcej.
- Źródła odnawialne systematycznie wypełniają KSE i w zeszłym roku stanowiły już ponad 30 proc. energii elektrycznej. Jednocześnie widzimy skutki słabego planowania strategicznego, które doprowadziły do tego, że mamy coraz więcej redysponowania, czyli tracimy energię ze źródeł OZE nie dlatego, że źródeł OZE jest za dużo w systemie, ale dlatego, że system nie został przygotowany do ich absorpcji - skomentował Tobiasz Adamczewski, wiceprezes Forum Energii.
W 2025 roku zapłaciliśmy za import netto surowców ponad 100 mld zł , co jest z bardzo dużą kwotą. Dla porównania polski budżet zaplanowany na 2026 rok to trochę ponad 900 mld zł – komentował Kacper Kwidziński. Fot. Materiały prasowe / Forum EnergiiW raporcie zaznaczono też m.in. że od 2023 roku Polska ma status importera netto energii elektrycznej. W 2025 r. import netto stanowił 0,5 proc. udziału w zużyciu energii elektrycznej. Od 2016 maksymalny udział importu netto w zużyciu wyniósł 7,8 proc.
Forum Energii zaznaczyło, że Polska od lat importuje energię elektryczną głównie z Niemiec i Szwecji, natomiast eksportuje na południe – do Czech i Słowacji. Zwrócono też uwagę, że dobowy profil wymiany transgranicznej latem wskazuje na to, iż państwa sąsiednie stają się dla Polski nowym zasobem elastyczności.
- W godzinach okołopołudniowych, kiedy znaczną część miksu energetycznego stanowią instalacje fotowoltaiczne, energia jest eksportowana za granicę. Kierunek ten zmienia się w godzinach wieczornych – wtedy Polska importuje energię- skomentowano w raporcie.