Przeregulowanie i ciągnące się w nieskończoność procedury to główna bolączka inwestorów podejmujących się projektów rewitalizacyjnych. Funkcjonujący obecnie system krytykował prezes Arche, Władysław Grochowski podczas Property Forum.
Przeregulowanie i ciągnące się w nieskończoność procedury to główna bolączka inwestorów podejmujących się projektów rewitalizacyjnych. Funkcjonujący obecnie system krytykował prezes Arche, Władysław Grochowski podczas Property Forum.
Reklama
Rewitalizacja istniejących budynków jest obecnie jednym z najsilniejszych trendów na rynku nieruchomości. Zabytkowe obiekty, przez lata stojące zapomniane, zostają przywracane miastom i ich mieszkańcom, otrzymując przy tym wielokrotnie nowe funkcje.
Jednym z największych graczy na rynku rewitalizacji w Polsce jest Arche, firma która podejmuje się ratowania dawno zapomnianych budynków, wielokrotnie w lokalizacjach poza największymi ośrodkami miejskimi w kraju. Na Property Forum 2026, prezes Arche, Władysław Grochowski, mówił o wyzwaniach towarzyszących projektom rewitalizacyjnym, tysiącach budynków w kraju czekających na „ratunek” oraz zjawisku impact investing.
Biurokracja to 90 proc. problemów przy rewitalizacjach– Oczywiście najtrudniejszym elementem jest przeregulowanie, cała biurokracja – mówił Władysław Grochowski, pytając o największe wyzwania, z jakimi styka się inwestor podejmujący się rewitalizacji.
– Myślę, że w naszym przypadku to stanowi jakieś 90–95% problemów, chyba że inni mają łatwiej. Wszelkie pozostałe problemy są już dosyć proste. Problemów finansowych nigdy nie mieliśmy. A z urzędnikami sobie nie radzę – przyznawał.
Prezes zarządu Grupy Arche przyznawał, że jego firmie, ze względu na skalę działalności, udało się w pewnym stopniu wyjść poza system. Niemniej jednak, wciąż procedury to największa bolączka ich działalności.
– Powiem, że procedury trwają od pięciu do dziesięciu lat, a te pięć lat to i tak jest superekspres, jeżeli chodzi o rewitalizacje. Niektóre procedury mogą ciągnąć się w nieskończoność – relacjonował prezes Arche.
– Różne grupy interesów, lobbyści i tak dalej próbują coś z tego uszczknąć. To mętne prawo jest, krótko mówiąc, dobre dla różnych przestępców – krytykował dosadnie obowiązujące przepisy.
Tysiące zapomnianych obiektów w PolsceWładysław Grochowski podkreślał, że Arche, firma znana z ratowania zabytków w nieoczywistych lokalizacjach, lubimy trudne sytuacje, a Polska powiatowa ekscytuje ich bardziej niż centrum dużego miasta. Podkreślał jednocześnie, że w Polsce są jeszcze tysiące zapomnianych obiektów, które czekają na nadanie im nowego życia.
– W Polsce jest bardzo, bardzo dużo do zrobienia. Tysiące obiektów jest zapomnianych, dogorywają obiekty poprzemysłowe i różnego rodzaju dworki, pałace i właściwie wszystko, co tylko można sobie wyobrazić – wymieniał.
Grochowski zwracał jednocześnie uwagę na pozainwestycyjną wartość rewitalizacji w takich lokalizacjach: aktywizację lokalnych społeczności i ożywianie mniejszych miejscowości niekiedy spisywanych na straty.
12 projektów w toku. Bobrek z przełomową decyzją- Pewne społeczności też zostały gdzieś pozostawione. Ludzie słyszą, że trzeba uciekać z tego miasteczka, bo nie ma perspektyw. A właśnie kiedy wchodzimy z inwestycją, wchodzimy do tych ludzi, to wszystko podrywamy – zaznaczał.
Arche ma obecnie w realizacji 12 projektów rewitalizacyjnych, przeważnie dużych inwestycji W przygotowaniu jest kilkanaście kolejnych. Jednym z przedsięwzięć w toku jest flagowy projekt Arche na Śląsku: rewitalizacja Elektrowni Szombierki i towarzysząca jej rewitalizacja zabytkowego osiedla familoków Bobrek.
Właśnie w trakcie Property Forum, 28 września, Rada Gminy w Bytomiu podjęła uchwałę, która otwiera drzwi do realizacji planów powiązanej z Grupą Arche Fundacji Leny Grochowskiej. Fundacja chce zrewitalizować ponad 100-letni familok (obecnie pustostan), przeobrażając go w centrum dla lokalnej społeczności i osób wykluczonych.
Władysław Grochowski, odwołując się do projektu na osiedlu Bobrek, podkreślał szczególnie społeczny aspekt projektów rewitalizacyjnych.
– Niedawno się dowiedziałem, że jest takie pojęcie jak impact investing: inwestujemy i zarabiamy pieniądze, ale jednocześnie rozwiązujemy pewne problemy społeczne. Myślę, że to jest przyszła rola biznesu, bo politycy za nas tego nie zrobią – prognozował.
Władysław Grochowski był prelegentem debaty "Nieruchomości z recyklingu. Drugie życie budynków i nowe funkcje miasta" podczas konferencji Property Forum 2026 w Warszawie.