Posłowie koalicji i opozycji mają wspólnie przygotować poprawkę do ustawy o blokowaniu treści w internecie. Chodzi o to, żeby jak najszybciej usuwać z sieci materiały pornograficzne z wizerunkiem dzieci. O taką zmianę poprosił przedstawiciel Urzędu Ochrony Danych Osobowych i sejmowa komisja cyfryzacji zadeklarowała jej wprowadzenie.
Projekt, którym w środę 29 lipca zajmowała się Sejmowa Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, to druga z pakietu ustaw wdrażających unijny akt o usługach cyfrowych (DSA). Przygotowane przez resort cyfryzacji i zatwierdzone przez rząd przepisy dotyczą blokowania w internecie treści nielegalnych, co jest najbardziej kontrowersyjnym elementem wdrożenia DSA. Tworzą też narzędzia do odblokowywania treści legalnych, niesłusznie usuniętych przez platformy.
Rygor natychmiastowej wykonalności z istotną lukąPrzewidziana w projekcie procedura uprawnia prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej i przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do wydawania decyzji nakazujących zablokowanie lub odblokowanie określonych treści internetowych. Będzie to dotyczyło tylko materiałów, których rozpowszechnianie może wyczerpywać znamiona najpoważniejszych czynów zabronionych, w tym:
Od wydanej decyzji każda ze stron postępowania będzie mogła wnieść sprzeciw do sądu powszechnego. Autor takiej treści, który zostanie stroną postępowania, będzie miał prawo głosu. Może się jednak nie ujawniać i w nim nie uczestniczyć.
W niektórych przypadkach decyzje o zablokowaniu treści dostaną rygor natychmiastowej wykonalności. Dotyczy to najdrastyczniejszych przestępstw seksualnych przeciwko dzieciom. Przedstawiciel Urzędu Ochrony Danych Osobowych wskazał tu jednak niebezpieczną lukę.
Dobro dzieci bez względu na legitymacjęProjektodawca nie przewidział bowiem natychmiastowego blokowania dostępu do materiałów pornograficznych z wizerunkiem dziecka - a więc np. zdjęć pornograficznych przedstawiających dzieci.
- Może to prowadzić do najróżniejszych tragedii - przestrzegał przedstawiciel UODO. - W naszej praktyce mamy już sytuację, gdzie nawet koledzy publikują zdjęcia swoich nagich koleżanek. Zupełnie nie rozumiemy, dlaczego akurat ten artykuł karny związany z pornografią dziecięcą nie może być objęty trybem natychmiastowej wykonalności - argumentował.
Jak dodał, w opinii prezesa UODO potrzeba natychmiastowego usuwania z sieci zdjęć nagich dzieci "nie podlega żadnej dyskusji". Zaapelował o uzupełnienie tego przepisu.
- W naszej ocenie nie jest to w żadnym wypadku zmiana kontrowersyjna. Chodzi o dobro dzieci, żeby, gdy pojawi się w internecie nagie zdjęcie dziecka, było usuwane, zanim nie rozejdzie się na przykład po szkole i dziecko sobie czegoś nie zrobi - podkreślił przedstawiciel UODO.
Postulat UODO poparł Grzegorz Napieralski, poseł Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący komisji.
- Chyba każdemu, bez względu na to, jaką ma legitymację partyjną, zależy na dobru dzieci - powiedział Grzegorz Napieralski. - Mam propozycję do wszystkich nas na tej sali, abyśmy ponad podziałami politycznymi w czasie drugiego czytania przygotowali odpowiedni przepis i wszyscy się pod nim podpisali - dodał.
Pomysł przyjęto z aprobatą.
- Tak oczywiście zrobimy i w szczegółach tą poprawkę omówimy - zapowiedział Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji i przewodniczący Komisji Cyfryzacji.

Wśród poprawek pozytywnie rozpatrzonych w środę przez komisję było uzupełnienie katalogu blokowanych treści - zaproponowane przez Koalicję Obywatelską.
- Ta zmiana wynika ze zgłoszenia Ministerstwa Finansów, które dzisiaj dzięki ustawie uchwalonej w poprzedniej kadencji, a zgłoszonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, ma możliwość blokowania stron internetowych, które prowadzą nielegalną działalność hazardową - powiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Jak wyjaśnił, obecnie Krajowa Administracja Skarbowa może umieszczać takie strony w rejestrze stron blokowanych, a operatorzy uniemożliwiają do nich dostęp. Jednak gdy zacznie obowiązywać wdrożenie DSA, będzie można blokować tylko treści tam wyszczególnione.
- Wtedy KAS straciłby możliwość działania - stwierdził Dariusz Standerski. Poprawkę zaakceptowano.
Wdrożenie DSA wejdzie w życie późniejNa wniosek KO posłowie wydłużyli też vacatio legis ustawy z trzech do sześciu miesięcy - o czym wstępnie dyskutowano już na poprzednim posiedzeniu komisji.
Wprowadzenie nowych zasad dotyczących treści internetowych jest podzielone na dwie ustawy, bo gdy pod koniec 2025 roku Sejm uchwalił wdrożenie DSA w jednej ustawie, prezydent Karol Nawrocki ją zawetował – stwierdzając, że to próba ustanowienia „administracyjnej cenzury”.
Podział na dwie nowelizacje ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną ma ułatwić Ministerstwu Cyfryzacji wprowadzenie tych przepisów, które nie budzą kontrowersji, nawet jeśli o drugą ustawę znów będą się toczyły boje.
Pierwszy, „bazowy” projekt ustanawia instytucje i procedury, dzięki którym polscy internauci uzyskają m.in. możliwość składania skarg na platformy. Ułatwi to też rozstrzyganie sporów między platformami a ich użytkownikami. Będzie też można zgłaszać do koordynatora ds. usług cyfrowych (tj. Urzędu Komunikacji Elektronicznej) naruszenia DSA - np. inwazyjne reklamy wykorzystujące wrażliwe dane czy arbitralne ograniczanie przez platformy zasięgów publikowanych treści.
Akt o usługach cyfrowych jest w pełni stosowany w Unii Europejskiej od lutego 2024 roku. Jego przepisy m.in. określają obowiązki platform internetowych i mediów społecznościowych oraz zwiększają przejrzystość ich działania; zapewniają skuteczniejszą ochronę konsumentów; a także ułatwiają zwalczanie nielegalnych treści i produktów, mowy nienawiści i dezinformacji. Jednak bez ustanowienia procedur i uprawnień dla krajowych organów egzekwujących DSA w Polsce nie możemy z tych przepisów korzystać.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin