W pobliżu Bratysławy została oddana do użytku jedna z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych na Słowacji - węzeł autostradowy na skrzyżowaniu dróg D1 i D4. Inwestycja ta pozwala rozprowadzić ruch regionalny i międzynarodowy jeszcze przed wjazdem do stolicy, odciążając w ten sposób samą Bratysławę. Wykonawcą inwestycji był Budimex, dla którego był to pierwszy projekt realizowany na Słowacji.
W tym artykule piszemy o:
Kontrakt na przebudowę autostrady D1 na odcinku Bratysława-Triblavina Budimex oraz Národná diaľničná spoločnost’ (słowacki zarządca dróg) podpisali w listopadzie 2022 r. Wartość oferty złożonej przez lidera polskiego rynku budowlanego sięgała 110,85 mln euro.
Przedsięwzięcie realizowane było w formule „projektuj i buduj”. W trakcie prac Budimex wykonał łącznie 160 obiektów budowlanych, m.in. 18 mostów, uruchomił 8 nowych łącznic autostradowych i zmodernizował łącznie ponad 5 kilometrów istniejącej trasy D1.
- Zainstalowaliśmy 3,594 km ekranów akustycznych, zamontowaliśmy 1031 mkw. wielkopowierzchniowych znaków drogowych, około 300 elementów oznakowania pionowego oraz 1,3796 km ścian oporowych i szkieletowych. Łącznie na budowie pracowało ponad 3000 osób i 1600 jednostek sprzętowych - wylicza Pavel Zuzula, dyrektor oddziału Budimeksu.
Jednym z największych wyzwań technicznych w toku prac było podniesienie niwelety (profilu wysokościowego) trasy D1, będącej najruchliwszą autostradą na Słowacji przy jednoczesnym utrzymaniu jej przejezdności. Operacja była niezbędna ze względu na konieczność dostosowania wysokości niwelety trasy D1 do przebiegu autostrady D4. Mimo tego, jak podkreślają przedstawiciele wykonawcy, otwarcie węzła do użytku nastąpiło 90 dni przed terminem określonym w kontrakcie.
Bratysława wreszcie odetchnie. Tysiące ciężkich pojazdów pojadą teraz obwodnicą- Dla nas to było ogromne wyzwanie, bo to jest najbardziej skomplikowany kontrakt na terenie całej Republiki Słowackiej. Wyjazd na część północno-wschodnią Słowacji zależał tak naprawdę od węzła, który przebudowywaliśmy - podkreślał Cezary Łysenko, członek zarządu i zarazem dyrektor operacyjny Budownictwa Infrastrukturalnego i Ogólnego w Budimeksiem podczas odbywającego się w niedzielę (21 czerwca) oficjalnego otwarcia trzech ostatnich łącznic węzła.
Było to równoznaczne z udostępnieniem kierowcom całego ośmioramiennego węzła drogowego na skrzyżowaniu dróg D1 i D4 (kluczowe roboty wykończeniowe zakończono już pod koniec kwietnia, co pozwoliło przenieść ruch z tymczasowych dróg zbiorczych z powrotem na główną jezdnię autostrady D1 w obu kierunkach).
Przebudowa autostrady D1 była niezbędna do poprawy jej przepustowości oraz zapewnienia połączenia z autostradą D4. Ma to znaczenie nie tylko dla ruchu regionalnego, ale również tranzytowego.
Nowy węzeł autostradowy odciąża bowiem słowacką stolicę od ruchu ciężkiego, który obecnie jeszcze przed miastem kierowany jest na jego obwodnicę, co pozwala wyeliminować dokuczliwe od lat dla kierowców „wąskie gardło” w rejonie Zlaté Piesky.
Jak podają przedstawiciele wykonawcy, jeszcze przed zakończeniem inwestycji uruchomione wcześniej odcinki pozwoliły na przekierowanie ponad 2100 samochodów ciężarowych dziennie z przeciążonego mostu Prístavný.
Na znaczenie tej inwestycji dla płynności ruchu w rejonie Bratysławy zwrócił uwagę uczestniczący w uroczystości słowacki minister infrastruktury, podkreślając zarazem kwestie związane z jakością powietrza i bezpieczeństwem.
Budimex nie traci apetytu na kolejne kontrakty za naszą południową granicą- Pokazaliśmy, że potrafimy skutecznie realizować znaczące projekty także na Słowacji - nie ukrywa satysfakcji prezes Budimeksu, Artur Popko.
Dla Budimeksu budowa węzła autostradowego na skrzyżowaniu dróg D1 i D4 była pierwszym kontraktem pozyskanym na Słowacji, gdzie spółka jest obecna od roku 2021. Nie jedynym, o pozyskanie którego zabiegała. I choć w pozostałych przypadkach lider polskiego rynku budowlanego na razie musiał obejść się smakiem, to nie traci apetytu na kolejne kontrakty za naszą południową granicą.
- Na rynku słowackim jest dużo do zrobienia, pozostaje tylko kwestia zasobności funduszy inwestorów takich jak NDS i koleje słowackie. Chcemy zbudować portfel, który pozwoli nam funkcjonować na rynku słowackim, tak jak do tej pory. Przez trzy lata funkcjonowaliśmy bazując na D1 i D4. Czyli szukamy kontraktu, który będzie miał co najmniej wartość 100-150 mln zł. Jeżeli znajdziemy, da to nam na kilka lat przestrzeń do funkcjonowania na tym rynku - mówi Cezary Łysenko.
Poza Słowacją lider polskiego rynku budowlanego obecny jest jeszcze w Niemczech, Czechach, Estonii oraz na Łotwie.
- Rynki zagraniczne są uzupełnieniem naszego portfela i dywersyfikacją działalności lokalnej. Polska zawsze będzie dla nas kluczowym rynkiem, w tej kwestii nie ma dyskusji, natomiast praca na rynkach zagranicznych ma stabilizować naszą działalność. Chcielibyśmy uzyskiwać na nich około 1,5 mld zł rocznie, a więc średnio 10-15 proc. naszego portfela - tak mówił w lutym tego roku w rozmowie z WNP prezes Budimeksu, Artur Popko.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin