Budimex zdobył drugi w ciągu dwóch tygodni kontrakt drogowy w Czechach. Ponownie dotyczy on przebudowy drogi I/43 na południowych Morawach. Wartość podpisanej z Czeskim Zarządem Dróg i Autostrad (ŘSD) umowy wynosi 143,7 mln koron czeskich bez VAT.
W tym artykule piszemy o:
BDX
711.40 ↓ (-1.30%)
Zakres zakontraktowanych właśnie prac obejmuje poszerzenie odcinka o długości prawie jednego kilometra, dodanie na nim pasu ruchu powolnego o długości 688 metrów, budowę nowego obiektu inżynieryjnego nad drogą lokalną (istniejące skrzyżowanie między drogą lokalną a drogą I/43 zostanie zlikwidowane), budowę ścieżki rowerowej wzdłuż drogi I/43, modernizację systemu odwadniającego oraz budowę nowych dróg leśnych. Efektem tego ma być poprawa płynności ruchu oraz bezpieczeństwo na drodze.
- Projekt poprawi nie tylko płynność ruchu na głównej trasie, ale także pozwoli na stworzenie bezpiecznego połączenia między dwiema częściami Závistu. Nowy obiekt wyeliminuje problematyczne skrzyżowanie i pozwoli lokalnym mieszkańcom przemieszczać się między dwiema częściami gminy bez bezpośredniego przekraczania drogi I/43 – mówi Petr Hrančík, dyrektor regionalny Budimeksu w Czechach.
Budimex wygrał przetarg, składając ofertę w wysokości 143,7 mln koron czeskich bez VAT, tj. o ok. 7 proc. poniżej szacowanej wartości robót. Odcinek, który obejmie przebudowa, znajduje się w pobliżu przebudowywanego fragmentu drogi I/43 w rejonie miejscowości Černá Hora – ten kontrakt także realizować będzie Budimex, który pozyskał to zlecenie pod koniec lipca.
- Realizacja dwóch przylegających do siebie odcinków umożliwi nam również sprawniejszą koordynację działań na etapie przygotowania i realizacji inwestycji, co przełoży się na większą efektywność prowadzonych prac – mówi Cezary Łysenko, członek zarządu Budimeksu.
Budowlany potentat nie kryje: ambicje na rynku czeskim mają charakter długoterminowyOprócz dwóch kontraktów na rozbudowę drogi I/43 Budimex ma obecnie w swoim czeskim portfelu jeszcze dwa inne kontakty: budowę 7,6-kilometrowego odcinka autostrady D35 między Džbánovem a Litomyšlem oraz suchego zbiornika przeciwpowodziowego na rzece Krounka w miejscowości Kutřín w powiecie Chrudim.
Wzmacniamy nasz czeski zespół, rozwijamy współpracę z lokalnymi partnerami oraz budujemy potencjał operacyjny niezbędny do realizacji kolejnych projektów. Nasze ambicje na rynku czeskim mają charakter długoterminowy i wierzymy, że w nadchodzących latach będziemy nadal znacząco rozszerzać naszą obecność – stwierdza Krzysztof Sokołowski, dyrektor Budimeksu na Czechy i Słowację.
Tym, co może radykalnie zwiększyć czeski portfel Budimeksu, byłaby wygrana w trwającym obecnie postępowaniu na budowę, sfinansowanie inwestycji, a potem zarządzanie blisko 35-kilometrowym odcinkiem autostrady D35 między miejscowościami Opatovec i Mohelnice.
W lipcu czeskie Ministerstwo Transportu otrzymało trzy oferty, z których jedną złożyło konsorcjum w składzie: Cintra Global (z grupy Ferrovial), Strabag Motorway, Invesis oraz właśnie Budimex. Co istotne, była to oferta najtańsza (jej łączna wartość to prawie 13 mld zł).
Czytaj więcej
Obecnie trwa szczegółowa ocena złożonych ofert. Czesi biorą pod uwagę zarówno kryteria cenowe, jak i jakościowe. Zwycięzcy przetargu przypadnie w udziale największy kontrakt drogowy w historii Czech. Przedstawiciele Budimeksu podkreślają jednak, by nie ograniczać się tylko do samej kwoty potencjalnej umowy.
- To jest projekt, który wynosi nas do innej ligi wykonawców infrastrukturalnych. Do grona firm, które nie tylko budują, ale też współfinansują strategiczne inwestycje. To pierwszy kontrakt w historii naszej grupy, gdzie w takiej skali weszlibyśmy w formułę PPP, również w części finansowej – zwraca uwagę Artur Popko, prezes Budimeksu.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin