- Projektowana nowelizacja ustawy o prawach pacjenta ma chronić obywateli przed pseudomedykami i szarlatanami. Bardzo słusznie. Niestety, planowane przepisy do jednego worka wrzucają różnej maści znachorów i legalnie działające placówki zatrudniające dyplomowanych lekarzy - grzmi Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia.
- Projektowana nowelizacja ustawy o prawach pacjenta ma chronić obywateli przed pseudomedykami i szarlatanami. Bardzo słusznie. Niestety, planowane przepisy do jednego worka wrzucają różnej maści znachorów i legalnie działające placówki zatrudniające dyplomowanych lekarzy - grzmi Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Sejmowa komisja zdrowia zajmie się w środę 1 lipca rządowym projektem nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta zwanej już potocznie w środowisku medycznym jako lex szarlatan.
Głównym celem projektu jest zwiększenie poziomu przestrzegania praw pacjenta oraz przeciwdziałanie działaniom szkodliwym i niebezpiecznym dla zdrowia i życia ludzkiego, przez modyfikację, uzupełnienie lub uregulowanie nowych zadań i kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta (RPP)
- czytamy w uzasadnieniu projektu.
Ministerstwo Zdrowia zaznacza, że chodzi o skuteczne zablokowanie udzielania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną przez podmioty lub osoby niewykonujące zawodu medycznego i działalności leczniczej, oferujące metody pseudomedyczne, paramedyczne, ale którym są przypisywane "właściwości zgodnego z aktualną wiedzą medyczną świadczenia zdrowotnego".
Projektowane przepisy przewidują między innymi:
Obecnie maksymalna sankcja za takie naruszenie przepisów wynosi 500 tys. zł.
Rząd do jednego worka wrzucił oszustów i legalnie działające placówki z dyplomowanymi lekarzamiZdaniem lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej skupionych wokół Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Zmiany (PPOZ) planowane zaostrzenie przepisów dotyczących karania pseudomedyków jest potrzebne i słuszne.
Jednak zdaniem organizacji sposób poszerzenia uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta i cześć innych zapisów projektowanej nowelizacji paradoksalnie może uderzyć w legalnie funkcjonujące podmioty lecznicze zatrudniające lekarzy i innych medycznych profesjonalistów.
Dlatego lekarze z PPOZ skierowali do premiera Donalda Tuska oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy bardzo krytyczne stanowisko dotyczące rządowego projektu ustawy lex szarlatan.
Szarlatani to szarlatani, a lekarze to lekarze! Naprawdę trudno nam pojąć, dlaczego w obecnej wersji projektu ustawy do jednego worka wrzucono oszustów żerujących na ludzkim nieszczęściu oraz legalnie działające podmioty lecznicze zatrudniające dyplomowanych lekarzy
- podkreśla w rozmowie z Portalem Samorządowym Bożena Janicka, prezes PPOZ.
Ponadto zwraca uwagę, że projektowana ustawa w obecnym kształcie przyznaje Rzecznikowi Praw Pacjenta nadmierne uprawnienia. - Nagle rzecznik stanie się jednocześnie policjantem, prokuratorem, sędzią, a zarazem będzie egzekutorem wymierzonych przez siebie bardzo surowych kar - mówi nam szefowa Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Medycy apelują o rozdzielenie przepisów lex szarlatan od regulacji dotyczących legalnej działalności leczniczejPrzyznaje, że lekarze między innymi z małych przychodni i praktyk lekarzy rodzinnych obawiają się zbyt dużej uznaniowości ze strony RPP w określaniu zakresu naruszenia przepisów i wymierzaniu wspomnianych bardzo wysokich kar finansowych.
Zgodnie z procedowanym już w Sejmie projektem przepisów lex szarlatan, zanim ewentualne naruszenie praw pacjenta przez podmiot leczniczy zostanie rzetelnie zweryfikowane, a każda taka sprawa rzetelnie rozpoznana, placówka medyczna będzie musiała zapłacić gigantyczną karę, co w praktyce dla mniejszych podmiotów będzie oznaczać ich likwidację
- przestrzega doktor Janicka.
- Można powiedzieć, że ten projekt pomija fakt, że mamy w Polsce prokuraturę, powszechne sądy, wreszcie izby lekarskie, rzeczników odpowiedzialności zawodowej i sądy lekarskie - wylicza nasza rozmówczyni.
Z tych powodów PPOZ apeluje do rządu o rozdzielenie przepisów służących zwalczaniu niebezpiecznych praktyk pseudomedycznych od regulacji znacząco rozszerzających kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta.
Lekarze przestrzegają, że planowane przepisy doprowadzą do chaosu prawnegoLekarze PPOZ w swoim piśmie podkreślają, że w pełni popierają działania mające na celu eliminowanie pseudomedycyny i ochronę pacjentów przed szkodliwymi praktykami. Jednocześnie stanowczo sprzeciwiają się rozwiązaniom, które - w ich ocenie - wprowadzają nieproporcjonalne sankcje wobec podmiotów leczniczych i mogą naruszać konstytucyjne zasady pewności prawa.
Największe nasze zastrzeżenia budzą propozycje umożliwiające nakładanie kar finansowych już w pierwszej decyzji Rzecznika Praw Pacjenta, nawet jeśli placówka zaprzestała kwestionowanej praktyki, a także podwojenie maksymalnej wysokości kar, z 500 tys. zł do 1 mln zł
- podkreśla organizacja.
- Absolutnie nie do przyjęcia jest również możliwość karania osób zarządzających podmiotami leczniczymi, publikowanie nieprawomocnych decyzji RPP na koszt placówek oraz rozwiązania, które mogą prowadzić do poważnych szkód wizerunkowych i chaosu prawnego - wskazuje Bożena Janicka.
PPOZ zwraca również uwagę, że katalog praktyk uznawanych za naruszające zbiorowe prawa pacjentów nie jest zamknięty i kształtuje się w toku działalności orzeczniczej Rzecznika Praw Pacjenta oraz sądów administracyjnych.
- Dlatego nakładanie wysokich kar finansowych już w pierwszej decyzji Rzecznika Praw Pacjenta, bez wcześniejszego wezwania do zaprzestania danej praktyki, narusza zasadę pewności prawa i budzi poważne wątpliwości konstytucyjne - uważa Bożena Janicka.
Jeśli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, lekarze wystąpią do prezydenta o zawetowanie ustawyPPOZ zwraca też uwagę, że obecny model postępowań prawnych skutecznie chroni prawa pacjentów, a proponowane zmiany wykraczają poza cele prewencyjne, przyjmując charakter represyjny. W ocenie lekarzy PPOZ podwojenie maksymalnych kar finansowych oraz zmiana zasad ich nakładania nie znajdują uzasadnienia w potrzebach ochrony pacjentów.
Zdaniem lekarzy PPOZ, szczególnie surowe instrumenty przewidziane w projekcie mogłyby być uzasadnione wyłącznie w odniesieniu do podmiotów stosujących praktyki pseudomedyczne, które stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów.
Absolutnie nie kwestionujemy potrzeby zdecydowanej walki z pseudomedycyną, sprzeciwiamy się jednak objęciu tymi samymi rozwiązaniami legalnie działających podmiotów wykonujących działalność leczniczą
- zaznacza prezes Janicka.
Jednocześnie PPOZ deklaruje gotowość do rozmów z Ministerstwem Zdrowia nad rozwiązaniami kompromisowymi, których podstawą będzie rozdzielenie projektu na dwa odrębne akty prawne:
Lekarze PPOZ zapowiadają, że jeśli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, zwrócą się do prezydenta RP z wnioskiem o zawetowanie ustawy.
* * *
Zgodnie z rządowym projektem ustawy lex szarlatan ma ona eliminować między innymi poniższe praktyki:

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.