- Przy kontynuacji obecnej polityki państwa szpitale powiatowe zaczną upadać. Mam już zapowiedzi z kilku takich placówek, których upadłość jest raczej kwestią czasu. Stanie się to prawdopodobnie do wakacji - mówi Andrzej Płonka, starosta bielski i prezes Związku Powiatów Polskich.
- Przy kontynuacji obecnej polityki państwa szpitale powiatowe zaczną upadać. Mam już zapowiedzi z kilku takich placówek, których upadłość jest raczej kwestią czasu. Stanie się to prawdopodobnie do wakacji - mówi Andrzej Płonka, starosta bielski i prezes Związku Powiatów Polskich.
- Sytuacja finansowa szpitali powiatowych wygląda katastrofalnie. Około z nich 50 jest zagrożonych upadłością. Dostawcy leków, sprzętu, materiałów nie traktują już nas poważnie, nie jesteśmy dla nich wiarygodnym partnerem - mówi agencji Newseria Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).
Załamanie łańcucha dostaw spowoduje niemożliwość świadczenia usług. To będzie pierwszy krok do upadłości szpitali. Nie będziemy mieli czym leczyć pacjentów
- dodaje prezes Malinowski.
Z raportu Związku Powiatów Polskich (ZPP) "Szpitale powiatowe w kryzysie - analiza sytuacji finansowej w 2025 roku" wynika, że takich szpitali jest w Polsce 270. ZPP przyjrzał się kondycji 207 placówek, z których blisko 79 proc. wykazuje płynność bieżącą poniżej bezpiecznego progu.
Natomiast aż 60 proc. powiatowych lecznic utraciło zdolność do regulowania krótkoterminowych zobowiązań. Na problemy finansowe wpływają rosnące koszty działalności, utrzymujące się niedofinansowanie, duże uzależnienie od środków z NFZ, brak planu restrukturyzacji czy ograniczenia finansowania nadwykonań.
Czy inne szpitale będą w stanie przejąć działalność upadających placówek?Od 40 do 50 szpitali powiatowych w Polsce jest teraz tak mocno pod kreską, że bez pomocy Ministerstwa Zdrowia będą w pierwszej grupie upadłości. Co prawda mówi się, że nie mogą upaść, ale przyjdą przedsiębiorcy i zażądają swoich płatności, a na to nie ma środków. Lekarze się zwolnią, pójdą do innych miejsc pracy
- tłumaczy Andrzej Płonka, prezes Związku Powiatów Polskich.
Przyznaje, że ryzyko dla przedsiębiorców - którzy dostarczają leki i inne usługi - rośnie. Zaczynają się oni coraz częściej upominać o swoje pieniądze.
- Pojawia się więc kwestia, czy inne szpitale będą w stanie przejąć działalność upadających placówek i zapewnić opiekę pacjentom - wskazuje Płonka.
Mam duże wątpliwości, czy jeżeli szpital zniknie z mapy powiatu, to pozostałe placówki szpitalne i przychodnie będą w stanie utrzymać poziom opieki medycznej dla pacjentów danego powiatu
- ocenia Waldemar Malinowski.
W stanowisku z 16 kwietnia 2026 roku dotyczącym protestu szpitali powiatowych przeciwko ograniczeniu finansowania oraz pogarszającej się sytuacji systemowej OZPSP zaznaczył, że szczególnie groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące:
W opinii zarządzających szpitalami powiatowymi równie niepokojące są plany likwidacji bądź obniżenia tzw. współczynników korygujących, które stanowią istotne wsparcie finansowe dla szpitali I i II stopnia w podstawowym szpitalnym zabezpieczeniu (PSZ, czyli tzw. sieć szpitali), a ich utrata dodatkowo pogłębi niedofinansowanie szpitali powiatowych.
Walczymy o to, żeby system ochrony zdrowia uprościć i żeby był czytelniejszy. Rząd przez 26 lat spowodował, że system jest bardzo skomplikowany, bo regulacje dotyczą już wszystkiego, w związku z tym jest też bardzo drogi, bo przeregulowanie kosztuje
- ocenia prezes OZPSP.
Ze wspomnianego raportu ZPP wynika, że szpitale powiatowe są uzależnione od środków NFZ, które stanowią prawie 94 proc. ich przychodów. Brak dywersyfikacji źródeł finansowania czyni placówki podatnymi na decyzje publicznego płatnika oraz zmiany w taryfikacji świadczeń.
To nie jest teraz priorytet, ale na pewno ważne jest określenie, co to jest szpital powiatowy. Trzeba stworzyć mapę, gdzie i jak takie placówki mają działać. Powinny być finansowane nie przez Narodowy Fundusz Zdrowia, tylko tak jak wszystkie służby: policja i straż pożarna
- uważa prezes Związku Powiatów Polskich.
Prezes ZPP: Przy kontynuacji obecnej polityki szpitale zaczną upadać- Moim zdaniem przy kontynuacji obecnej polityki szpitale zaczną upadać. Mam zapowiedzi przynajmniej czterech-pięciu placówek, których upadłość jest raczej kwestią czasu. Stanie się to prawdopodobnie do wakacji. Między innymi słyszę o szpitalu w powiecie żywieckim, o Lesku i Lublińcu i Puławach - dodaje Andrzej Płonka.
W 2025 roku koszty działalności szpitali powiatowych przekroczyły 30,8 mld zł i wyraźnie przewyższyły przychody, co doprowadziło do powstania trwałej luki finansowej i straty netto przekraczającej 1,26 mld zł.
Prawie 91 proc. badanych placówek wykazało stratę operacyjną na działalności podstawowej. To pokazuje, że deficyt nie jest wyjątkiem, lecz dominującym modelem funkcjonowania takich lecznic.
Ponad 60 proc. szpitali analizowanych w raporcie ZPP roku miało w 2025 roku zobowiązania wymagalne, które w przypadku jednostek sektora finansów publicznych nie powinny występować. Łączna kwota tego zadłużenia to 1,48 mld zł.
W lecznicach prowadzonych przez samorządy powiatowe realizowanych jest aż ponad 60 proc. wszystkich hospitalizacji w Polsce.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.